Dni Wielunia 2008 – ustrzelone w tłumie
sierpień 16, 2008
















No coż, żeby nie było za wesoło, to okazuje się, że znow trafilem na problemy. Tym razem z płatnościa za wykonane usługi. W marcu i kwietniu wspomniany Dariusz Borgul zamówił wyklejenie banerów wieluńskiej firmy produkującej okna i drzwi PCV Koliber sp. z o.o.. Do tego doszedł szyld na sklep przy ul. Barycz oraz prosta strona internetowa – wizytówka. Minął termin płatności, a klient przestał odbierać moje telefony, odpisywać na mejle. Mamy sierpień i jakoś nie sądze, żeby ten pan raczył uiścić zaległe płatności. Wypadałoby powiedzieć wprost – oszust! Proponuję nie zawierać w przyszłości żadnych umów i kontraktów z tym delikwentem. Podobno nie jestem jedyny, który został “wystrychnięty na dudka”. Co poradzić, podobno firma już nie działa… pracownicy też zastrajkowali. W sumie jak mieli takiego pracodawce to się nie dziwię
Będę próbował w sądzie dochodzić swoich praw. Wiem że to troche czasu zajmie, ale nie zamierzam odpuścić. Kiedyś już przerabiałem podobną historię z Elektrycznym Centrum Handlowym ANIA. Na szczęście sprawiedliwość wygrała. Oby tym razem również tak było. I żeby mi ktoś później nie mówił, że nie ostrzegałem
Czas zabrać się za kolejne projekty, obróbkę zdjęć itp.. Od wczoraj dopadła mnie jakaś niemoc twórcza, ale mam nadzieję ze to przejsciowe. Chyba najzwyczajniej w świecie potrzebuję wakacji, albo choć troche odpoczynku. A tu sierpień bardzo pracowity. Właściwie tylko jeden weekend wolny, ten najbliższy. Może się wyrwę gdzieś chociaż na 3 dni. A teraz do pracy