Ślub Karoliny i Michała
grudzień 23, 2011Szybko minął ten rok. Święta Bożego Narodzenia tuż tuż. Siedzę w pracy i odrabiam różne zaległości. Nawet telefon nie dzwoni. Takie chwile rzadko się zdarzają, więc postanowiłem dręczony wyrzutami sumienia dodać na bloga kilka (!) zdjęć ślubnych z tego roku. Kiedy to ja ostatnio coś ślubnego wrzuciłem na bloga…? Hmmm, lepiej się w to nie zagłębiać ; )
Za oknem znikający śnieg, którego znów nie będzie na święta ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu. No bo przecież jak to tak? Święta bez śniegu? Eeeee nie nie nie! Bez niego to już nie ta atmosfera. Ale, gdzieś w środku mimo wszystko tli się nadzieja i optymizm, że pogoda się jednak naprawi do jutrzejszego wieczoru : )
A póki co, przeniosłem się na chwilę do majowego słońca i kipiącej zieleni. Ślub Karoliny i Michała był co najmniej tak piękny jak pogoda tego dnia. Uśmiechy nie opuszczały mojej pary od początku do końca tego uroczystego dnia. To się nazywa praca w sprzyjających warunkach. Do tego bardzo sympatyczna współpraca z filmowcem Joaquín del Paso, meksykaninem pochodzącym z Mexico City studiującym w naszej słynnej łódzkiej „filmówce”. Przez moją fascynację jego ojczyzną przegadaliśmy każdą wolną chwilę, a ponieważ to nie wystarczyło, zastał nas świt i wracaliśmy do domu w blasku wstającego słońca : ) Miło powspominać
Mam nadzieję, że kiedyś pozwiedzamy razem Meksyk. A Karolinie i Michałowi życzę jeszcze raz wszystkiego naj na ich wspólnej drodze : )


















































































