Jawor: są miejsca gdzie czas się zatrzymał
lipiec 5, 2007To najweselszy punkt w Jaworze. Nie da się pominąć skojarzeń
Okazuje się że to zupełnie niczemu niewinna cukiernia :)

Pasmanteria/Galanteria. Czyli mydło i powidło. Dosłownie. Siatka do wędlin, a w tle stanik

Zakład szewski. Po prostu.

Jeśli pobyt w restauracji to koniecznie w klimacie prosto z Misia. Kawę podaje się właśnie tak. A kto podaje? Starsza pani, która przyjmuje zamówienie i w tym samym czasie nalewa 50-tke czystej, wprawjając w osłupienie klientów. Okazuje się, że jednak to nie było dla niej samej, tylko dla poprzedniego klienta
P.S. W toaletach iście królewskie płyteczki w kolorze brązowym hehhe. Warto odwiedzić to miejsce pod ratuszem miejskim.

I niech nam nie mówią portugalczycy, że dali nam pierwsi Biedronkę…

Kawiarenki… jak śpiewała Irena Jarocka.


Najstarszy domofon jaki spotkałem.

Znalazłem w końcu punkg G
a i obok TV można naprawić. Wszystko pod ręką

Lokalny chwyt marketingowy

Kościół Pokoju. Parafia ewangelicka. Perła architektoniczna. Czegoś takiego to jeszcze nie widziałem. Niesamowite. Drugi taki jest w Świdnicy, ale tam jeszcze nie dotarłem.



A to zamek w Jaworze. Monumentalny i niestesty strasznie zaniedbany. Podobno odbywają się w nim spotkania klubu AA. I kto mówił że alkohol prowadzi na dno? Ja widzę że na salony

Budynek Sądu. Chociaż tu widać ślady remontów.


Rynek


Część mieszkańców trwa w beznadzieji, skracając sobie czas łykaniem nalewek




Nasi wspaniali przewodnicy.



