Sława, friends, jezioro i przyjemne popołudnie

październik 11, 2007

14 sierpnia byliśmy u frendsów w Głogowie na ślubie. Ehh.. miło było, jest co wspominać. Oto i oni. Debeściaki (chociaż sami siebie określają jako Ciapy ;)  

dsc_7576a.jpg

After weselicho byliśmy nad Jeziorem Sławskim. Fajne miejsce, choć zanieczyszczona coraz bardziej woda eliminuje powoli turystów. Szkoda. Mam nadzieję że władze obudzą się zanim stracą resztki odwiedzających (i zostawiających kasę) wczasowiczów. W takim towarzystwie i miejscu to nawet piwo jakoś lepiej smakuje niż zazwyczaj :)

dsc_7602a.jpg

A to widoki przy zachodzącym słońcu.

dsc_7580a.jpg

dsc_7585a.jpg

dsc_7583a.jpg

A na koniec lans a’la Sława :) Czyli: Ja prowadzę jedną ręką moją piękną, zbajerzoną furę, a drugą ręką bawię się siedzącym obok kociakiem. Mruczenie ich obojga powoduje u mnie wzrost poziomu testosteronu, co oznacza wzrost męskości. Co może oznaczać również, że nawet Johny Bravo nie jest tak męski jak ja. I niech mi zazdrości! A coooo!!! :)

dsc_7569a.jpg

JArek: NIC SIE TU NIE DZIEJE SKLADAM PROTEST

yuppie: Nowe postanowienie na Nowy Rok :) Wiecej ma sie dziac :)

sklep w: Ciekawy blog, dodalem go do ulubionych, bede tu wpadal czesciej

Leave a Reply